Przewoźnicy chcą uciekać z Katowic
(2009-01-30)
Gazeta Wyborcza donosi, że katowiccy przewoźnicy zastanawiają się nad zmienieniem w dokumentach firmowych miejsca prowadzenia działalności do sąsiednich gmin. Powód – jedna z najwyższych w Polsce stawek podatku drogowego za naczepy. Procedura zmiany nie jest uciążliwa, a można wiele zaoszczędzić. W Katowicach za jedną naczepę trzeba rocznie zapłacić 1.896 zł.
Tymczasem w Tychach podatek za naczepy wynosi rocznie 1.056 zł, a w Bieruniu 1.044 zł. Gdy różnicę między Katowicami a ościennymi gminami przemnoży się przez np. kilkadziesiąt zestawów transportowych, oszczędności mogą wynieść w skali roku nawet kilkadziesiąt tys. złotych. Są tacy, którzy sprawę załatwiają bez kombinowania, czyli kupują teren w pobliżu granicy gminy Katowice i przenoszą tam firmę – to też się opłaci.
Katowicka chytra gmina traci jednak dwa, a może i więcej razy. Znikająca firma przestaje bowiem płacić wiele innych podatków. ml




































