Truck & Business numer 8 (Styczeń-Luty 2008)
Zakorkowana granica
Celnicy wrócili do pracy, ale ich żądania nie zostały spełnione / Zarządzanie / Nie jest to jedyny śmiertelny przypadek, który wydarzył się na wschodniej granicy podczas pamiętnych kryzysowych dni. Celnicy wrócili do pracy. Gigantyczne korki zostały odblokowane. Przewoźnicy zawiesili akcję blokowania Warszawy i innych największych polskich miast, ale pozostało jeszcze kilka nie załatwionych spraw.
- We wtorek rano Darek wsiadł do mojej kabiny. Wypaliliśmy po papierosie. Ledwo go zgasił, głowa opadła mu na kierownicę. Lekarz powiedział nam, że to był rozległy zawał. Tak opisał śmierć kolegi po fachu Zbigniew Sadra, jeden z kierowców „uwięzionych” na kilka dni w kolejce do przejścia granicznego w Dorohusku. Dariusz W. miał 50 lat. Pochodził z Radomia. Jechał do Kijowa. Razem z dwoma kolegami z tej samej firmy, kilka dni wcześniej dołączyli do kolejki.
Artykuł dostępny jest odpłatnie.
Aby uzyskać dostęp do tego artykułu na 24 godziny,
wyślij SMS o treści EUROLOGISTICS na numer 7303 (3,66 zł z VAT).




































