Truck & Business numer 16 (Wrzesień-Październik 2009)
Za wcześnie na inwestycje
Rozmowa ze Stanisławem Wądołowskim, właścicielem firmy Eurotrans - Wądołowski ze Świdnicy. / Zarządzanie / Stanisław Wądołowski rozpoczął działalność transportową w 1982 r. Wówczas swoją ciężarówką (Mercedes 609) wykonał pierwszy transport międzynarodowy – do Niemiec. Było to niejako w zastępstwie, za jego kolegę, który uległ wypadkowi i nie mógł przewieźć umówionego towaru. W Niemczech poznał polskich emigrantów, dla których zaczął wozić margarynę, szampany i inne produkty. Potem weszły ograniczenia wyjazdów do Niemiec, więc załatwił sobie wizę transportową, wielokrotnego przekraczania granicy. Interes dobrze się rozwijał. Towar w Polsce schodził jak ciepłe bułki, bo nic nie było w sklepach, więc wkrótce kupił drugą ciężarówkę. W 1994 r. założył firmę Eurotrans. Wkrótce kupił pierwszy pojazd do transportów całopojazdowych – Scanię 113, mogącą przewieźć 24 tony ładunku. Wówczas na poważnie zaczęła się jego przygoda z transportem drogowym. Teraz posiada flotę 100 zestawów transportowych.
Zanim nastał kryzys, kupił 3,5-hektarową działkę w Świdnicy z przeznaczeniem na wybudowanie centrum logistycznego, kompleksowo obsługującego klientów. Z inwestycją musi jednak trochę poczekać, aż miną niepewne czasy. W tej sytuacji – jak to w kryzysie – zamiast inwestować w zwiększenie zakresu usług, pieniądze skierowuje we wzrost efektywności funkcjonowania przedsiębiorstwa. Służy temu niedawno wdrożony informatyczny system do zarządzania firmą. A poza sprawami zawodowymi, z wielką pasją opowiada o każdym antyku zgromadzonym w jego nietypowym gabinecie w Świdnicy, na Pogórzu Sudeckim.
Artykuł dostępny jest odpłatnie.
Aby uzyskać dostęp do tego artykułu na 24 godziny,
wyślij SMS o treści EUROLOGISTICS na numer 7303 (3,66 zł z VAT).




































