Truck & Business numer 3 (Styczeń-Luty 2007)

Wstępniak
Niewidzialna ręka rynku działa W ciągu ostatnich ponad dwóch i pół roku od wejścia Polski do Unii Europejskiej nasz rynek transportu drogowego udowodnił, że potrafi sam się regulować na zasadach rynkowych. Nie są mu potrzebne nadmierne, z góry narzucane regulacje, które dziecinnie łatwo można obejść za pomocą naszej słowiańskiej pomysłowości. Tak właśnie stało się z ideą wprowadzenia w 2005 roku licencji na działalność transportową.
Wszystko za sprawą bardzo szybko rosnącej wówczas liczby firm, zajmujących się międzynarodową działalnością transportową. Niektóre środowiska przewoźników drogowych biły wówczas na alarm, że do przewozu tej samej masy towarów w szranki stanęło dużo więcej konkurentów niż było ich przed wejściem do Unii. Dla wielu z tych, którzy mieli ugruntowaną pozycję na rynku sposobem na nieuczciwe (ale w majestacie prawa) „ugotowanie” konkurentów było wprowadzenie licencji transportowych. Wszystko – oczywiście – pod „płaszczykiem” dbałości o interesy konsumentów, jak przy wprowadzaniu każdej licencji – jako sposobu na ograniczenie wolności gospodarczej.
Ów „płaszczyk” stanowiło wówczas wyeliminowanie nieuczciwej konkurencji. Rzeczywiście, powstawały firmy-krzaki, tylko po to, by raz a dobrze oszukać co bardziej pazernego klienta. Specjalnie piszę – „co bardziej pazernego” – bo któż dawał się oszukać? Ano ten, kto – mimo głosu rozsądku, mówiącego, że za tania oferta przewozu jakiegoś towaru jest podejrzana, zlecał przewóz. Potem okazało się, że z takimi przewoźnikami są same problemy. Rzucali oni cień na całą resztę, czyli zdecydowaną większość rzetelnych transportowców.
Wówczas narodził się pomysł ukrócenia tego, poprzez odgórną regulację – licencję. Na przykład - każdy prowadzący tą działalność musiał się wykazać odpowiednim majątkiem. Nic prostszego ominąć ten zapis. Wystarczyło zadłużyć się u całej rodziny, przelać na kilka dni kasę na konto, wziąć wyciąg i pokazać, że ma się tyle pieniędzy, ile trzeba. Wielu do majątku zaliczało swój dom lub tabor samochodowy.
Wszyscy, którzy dotychczas przewozili towary, przewozili więc i po wprowadzeniu licencji. Z tym, że jeszcze później rzeczywiście liczba firm transportu drogowego zaczęła maleć, ale za sprawą naturalnego uregulowana się rynku. Funkcjonujące listy dłużników transportowych, czy rejestry długów wykluczyły z obrotu rynkowego nieuczciwych przewoźników, na tyle skutecznie, że w drugiej połowie 2006 roku liczba firm transportu drogowego zaczęła maleć. Koniunktura w tej działalności zaczęła nabierać rumieńców, i trwa do dzisiaj.
Tak oto wykpiwana przez lewicowe środowiska „niewidzialna ręka rynku” znów okazała swój zbawienny wpływ. Najlepiej pozwolić gospodarce samej się regulować – sama zrobi to najlepiej.
Marek Loos
Redaktor naczelny
marek.loos@truck-business.pl
W numerze:
Zarządzanie
Europejski Barometr Transportowy
Interesuje nas kim jesteście i co macie do zaoferowania
W 2005 r. belgijski dwumiesięcznik Truck&Business dokonał pionierskiego dzieła. Przeprowadził po raz pierwszy zakrojone na tak szeroką skalę badania koniunktury transportowej w Belgii i w Luksemburgu. W 2007 badania te osiągnęły punkt kulminacyjny, gdyż objęły całą Europę. Ankiety z prośbą o wypełnienie zostały wysłane drogą elektroniczną do wielu firm zajmujących się transportem drogowym.
Do przeprowadzenia tych badań wydawca Truck&Business - MMM Business Media użył własnych czasopism - belgijskiego (Truck&Business) i europejskiego (Truck Europe), a także zaprosił do współpracy sieć 18 czasopism rozmieszczonych we wszystkich głównych krajach europejskich w tym również z Europy środkowej (takich jak Truck&Business czeski i polski). Podpisano porozumienie między innymi z angielską firmą Analytiqa, zajmującą się badaniami runku, która przeanalizuje odpowiedzi ze wszystkich ankiet i sporządzi raport końcowy z badań.
Logistyczna elita
Operator Logistyczny Roku 2006
Radość laureatów, kuluarowe rozmowy przedstawicieli najpoważniejszych firm w branży, mnóstwo śmiechu, a nawet kilka łez. To wszystko miało miejsce 8 grudnia, podczas Gali z okazji wręczenia nagród programu „Operator Logistyczny Roku 2006”.
Wśród zaproszonych gości byli między innymi: Piotr Uszok (prezydent Katowic), Zbigniew Sałek (prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych), profesor Witold Orłowski oraz były znakomity piłkarz, a obecnie trener – Dariusz Kubicki. Przed salą bankietową goście mogli między innymi obejrzeć wyścigowy model Peugeota.
Logistics Service buduje flotę ciężarową
Pod koniec 2006 roku firma Logistics Service, z miejscowości Urzut koło Warszawy, kupiła pierwszą transzę ciągników siodłowych Renault. Zakup stanowi pierwszy krok w procesie budowania floty ciężarowej tego przedsiębiorstwa, kojarzonego dotychczas wyłącznie z logistyką i magazynowaniem. Kolejnym krokiem w stronę transportu drogowego był zakup następnych 20 ciągników, tym razem marki Mercedes. Wszystkie pojazdy spełniają ekologiczne normy Euro5. Łącznie firma dysponuje aktualnie 36 ciągnikami siodłowymi. Jeszcze w tym roku flota ma się powiększyć o 30-40 pojazdów, a docelowo, w perspektywie najbliższych lat firma planuje rozbudować park ciężarowy do 200 zestawów transportowych.
Wybór - waga superciężka
AMRO TRANSPORT
Przykład firmy Amro z Pobiedzisk pokazuje, że w transporcie istnieją jeszcze nisze, czyli węższe specjalizacje, w których warto funkcjonować i to na bardzo korzystnych zasadach. Na początku lat 90-tych Amro była firmą świadczącą standardowe usługi transportowe. Z czasem wyspecjalizowała się w przewożeniu ładunków ponadgabarytowych na Syberię i do innych regionów Wschodu.
Dzisiaj właściciel firmy nie żałuje tego kroku, bo jak sam twierdzi jest to działalność bardzo dochodowa i z dużymi perspektywami. Klienci Amro – modernizujące się wielkie fabryki na Syberii i w byłych republikach radzieckich – będą wymieniać park maszynowy jeszcze przez wiele lat.
Krawiectwo na miarę
Dziś jeszcze trudno zajmować się wyłącznie transportem ładunków ponadgabarytowych
Przewiozą Ci słonia albo antylopę z dużymi rogami. Dostarczą ważące po kilkadziesiąt ton elementy elektrowni wiatrowej. Zorganizują transport potężnych śrub okrętowych. Najlepsi podejmą się każdego wyzwania. Ale na przeszkodzie może stanąć stan polskich dróg i przepisy. W Polsce kilkadziesiąt firm zajmuje się tzw. przewozami nienormatywnymi albo inaczej – przewozami ładunków ponadgabarytowych.
Chodzi o wymiary takiego ładunku (długość, szerokość, wysokość), ciężar oraz naciski osi. Jeśli ktoś chce przewieźć ładunek, który ma długość kilkunastu metrów albo jest szerszy niż sześc., czy wyższy niż 4 m, musi wystąpić o specjalne zezwolenie i za to zapłacić. Od 2001 do 2005 r. takich zezwoleń Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wraz ze swoimi oddziałami wydała 95.386 na kwotę 52.635.333 zł. GDDKiA zarządza drogami krajowymi. Jeśli transport będzie się odbywał drogami powiatowymi albo wojewódzkimi, to o zezwolenie trzeba wystąpić do starostwa lub do zarządu dróg wojewódzkich.
Są już pierwsze zakazy
Belgia, Wielka Brytania i Włochy przedłużają zakaz kabotażu do 2009 r.
Wiadomo już, że polskie firmy przewozowe jeszcze przez ponad dwa lata nie będą mogły wykonywać kabotażu w Belgii, Wielkiej Brytanii oraz we Włoszech.
Wielu przewoźników drogowych pyta o możliwość wykonywania towarowych usług przewozowych wewnątrz innych krajów Unii Europejskiej. Są oni w stanie zaoferować konkurencyjne stawki w porównaniu z przewoźnikami mającymi swe siedziby w „starych” krajach członkowskich Unii Europejskiej, np. w Niemczech czy we Francji. Zapewne nie mieliby więc większych kłopotów ze znalezieniem klientów na przewozy kabotażowe towarów (przewozy wewnątrz innych krajów członkowskich UE), np. z Hamburga do Berlina czy z Paryża do Marsylii. Niestety rynki przewozów kabotażowych w innych krajach członkowskich UE jak na razie są dla polskich przewoźników niedostępne.
Zewnętrzne zarządzanie ciężarówkami
W Polsce zaczyna raczkować, choć w Europie jest bardzo popularne …
Coraz więcej przedsiębiorstw transportowych mających, dysponujących własną flotą ciężarową, dochodzi do wniosku, że warto korzystać z usług zewnętrznego zarządzania oraz finansowania floty. Niestety, oferta większości firm CFM odnosi się tylko do samochodów dostawczych o dmc do 3,5 t i osobowych. Czyżby pozostała nisza na rynku?
W Europie Zachodniej popularne jest korzystanie z wynajmu długoterminowego i zarządzania pojazdów nie tylko dla samochodów osobowych, ale także dla ciężarowych. Jak na razie w naszym kraju zdecydowana większość firm, zajmujących się wynajmem długoterminowym w ogóle nie zastanawia się nad opracowaniem oferty zarządzania flotą dla ciężarówek, o jej wprowadzeniu nie wspominając.
Bezpieczeństwo ponad normę
W umowach generalnych ubezpieczenia flot ciężarowych można zawrzeć wiele dodatkowych ryzyk
Zatrważająco niski poziom bezpieczeństwa panujący na polskich drogach znacząco wpływa na podniesienie ryzyka świadczonych usług transportowych. Ze względu na dużą liczbę godzin spędzanych w trasie odpowiednie ubezpieczenie jest szczególnie istotne w przypadku operatorów flot ciężarowych. Ubezpieczając firmowe samochody przedsiębiorcy przeważnie wybierają pakiet standardowy, nie zastanawiając się nad możliwością jego modyfikacji stosownie do potrzeb prowadzonej działalności gospodarczej. Taka możliwość jednak istnieje.
Brokerzy wraz z towarzystwami ubezpieczeniowymi coraz częściej oferują swoim klientom rozbudowane pakiety ubezpieczeniowe obejmujące gwarancją dodatkowe ryzyka.
Kooperują w drobnicy
Polski System Dystrybucji kontra koncerny transportowo-logistyczne
Na polskim rynku usług transportowym po rozszerzeniu Unii Europejskiej znacząco wzrosła konkurencja. Małe i średnie firmy sektora poszukują formuły organizacyjnej, która pozwoliłaby im skutecznie konkurować z gigantycznymi organizacjami korzystającymi z międzynarodowego kapitału. Poszukiwania zmierzają w różnych kierunkach: nisza rynkowa dotycząca wyspecjalizowanych przesyłek lub obsługa mało popularnych kierunków przewozów, albo współpraca. To ostatnie rozwiązanie oznacza utworzenie struktury organizacyjnej, która łącząc działania wielu podmiotów pozwoli na spełnienie rosnących oczekiwań ich klientów.
Szkolenia i badania
Nowe wymogi dotyczące kwalifikacji zawodowych dla kierowców i firm transportowych
Zgodnie z nowelizacją ustawy o transporcie drogowym i ustawy o ruchu drogowym każdy kierowca ubiegający się o zatrudnienie po raz pierwszy na stanowisku kierowcy będzie obowiązany ukończyć kwalifikację wstępną w zakresie odpowiednim do pojazdu, którym zamierza wykonywać przewozy.
3 stycznia 2007 r. weszła w życie ustawa z dnia 17 listopada 2006 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym i ustawy – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 235 poz. 1701). Celem tej ustawy jest implementacja do polskiego systemu prawnego postanowień dyrektywy 2003/59 z dnia 15 lipca 2003 r. w sprawie wstępnej kwalifikacji oraz okresowego szkolenia kierowców niektórych pojazdów drogowych do przewozu rzeczy lub osób zmieniającej rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 oraz dyrektywę Rady 91/439/EWG i uchylającej dyrektywę Rady 76/914/WEG.
Kierowcy krócej za kółkiem
Zmiany prawne dotyczące czasu pracy kierowców – 2007
11 kwietnia 2007 r. zaczną obowiązywać znowelizowane przepisy dotyczące czasu pracy kierowców pojazdów ciężarowych. Nowe rozporządzenie wprowadza kolejne obostrzenia. Niewykluczone, że w niektórych przedsiębiorstwach spowodują one nawet konieczność zatrudnienia dodatkowych kierowców oraz skrócenie przebiegów dobowych czy tygodniowych tras. Tymczasem jak wynika z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) naruszenie czasu pracy przez kierowców to wciąż najczęstsze uchybienia ujawniane podczas kontroli.
W minionym roku funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego ujawnili podczas kontroli ponad 81 tys. przypadków naruszenia czasu pracy przez kierowców. W tym roku może być jeszcze gorzej. 11 kwietnia w życie wchodzą znowelizowane przepisy regulujące czas prowadzenia pojazdów. Zmianom ulegają, między innymi czasy przerw i odpoczynku kierowców.
Sztuka kompromisu
Umiejętność komunikowania się w firmie
Nie bez przyczyny efektywna komunikacja bywa nazywana sztuką. Wpływa ona na właściwą organizację pracy, samopoczucie pracowników, zaangażowanie i w konsekwencji na sukces lub porażkę wielu przedsięwzięć.
Niełatwym zadaniem okazuje się połączenie osobistych technik komunikacyjnych, w tym przyzwyczajeń, nawyków, przekazów rodzinnych, pielęgnowanych przez lata, z nawykami komunikacyjnymi drugiej osoby – tak, by przyniosło to zamierzony efekt: obie strony osiągają consensus w rozmowie. Jak np. na gruncie zawodowym osiągnąć kompromis z szefem, który we własnym domu był głównie krytykowany i oceniany, a obecnie sam nastawiony jest na kontrolę, „wychwytywanie błędów” u pracowników, bo uważa, że to najskuteczniejsza metoda wypracowania współpracy, a dalej sukcesu?
Technika - Ciężarówka
Koniunktura sprzyja sprzedaży
Podsumowanie sprzedaży aut ciężarowych w 2006 roku
Grudniowa sprzedaż samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 6 ton wyniosła 1 094 sztuki, co oznacza spadek o 10,9 proc. w stosunku do ubiegłego roku i o 23,6 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca (listopad 2006).
Mityczny gigant na kołach
Renault Magnum 440 DXI
Już od ponad 15 lat po drogach Europy jeździ to auto, którego szczególny styl nie przestaje być modny: to Renault Magnum. Na początku 2006 r. nadszedł czas, aby wyposażyć go w całkiem nowy i kompletny układ napędowy. Na przestrzeni półtorej dekady Magnum miało dużo czasu, aby udowodnić swoją wartość i być docenianym przez wielu kierowców. Od tego czasu wprowadzono tylko drobne zmiany w wyglądzie zewnętrznym: stopnie, uchwyty wejściowe po obu stronach kabiny oraz dwie aluminiowe listwy na masce przy szybie są w kolorze jasno szarym. Puryści zauważyli również obecność trzech grilli z przodu pojazdu tuż przy światłach. Układ przestrzenny wnętrza również zmienił się w niewielkim stopniu tak, że nowości są prawie niewidoczne dla gołego oka: nowy silnik, nowa skrzynia biegów, nowe hamulce. Nawet oś przednia i maksymalna szerokość pojazdu powiększona z 2,5 m na 2,55 m - są niezauważalne na pierwszy rzut oka.
Ciężarowe „używki”
Wśród używanych ciężarówek podaż zdecydowanie przewyższa popyt
Rynek używanych aut ciężarowych wygląda nieco inaczej niż osobówek. Wprawdzie i tu bariery importowe kilka lat temu zostały zlikwidowane, jednak przywóz nie osiągnął tak niekontrolowanych rozmiarów jak ma to miejsce w przypadku samochodów osobowych.
Importowej „lawiny” nie zanotowano, jednak także w segmencie samochodów ciężarowych podaż zdecydowanie przewyższa popyt. Zasada jest prosta, podobnie zresztą jak w przypadku ciężarówek nowych: im lepiej wiedzie się podmiotom gospodarczym, tym większe zakupy środków transportu. O ile jednak w przypadku aut osobowych nierzadko przywozi się auta „na zapas”, o tyle w segmencie ciężarówek chodzi przeważnie o realizację konkretnych zamówień. Rynek dosyć zdecydowanie ożywił się tuż po liberalizacji przepisów importowych. Później sytuacja się uspokoiła, a wpływ na to miało nie tylko wypełnienie popytowej dziury, ale także stabilne, a nawet nieco taniejące euro.
Technika - Naczepa
Spożywka na kółkach
Chłodny transport
Zabudowy kontenerowe: izotermiczne i chłodnicze stanowią sporą część rynku pojazdów użytkowych. Służą głównie do przewozu żywności. Wykonywany przez nie transport musi odpowiadać bardzo surowym normom sanitarnym.
Jeszcze kilkanaście lat temu profesjonalne środki transportu tego rodzaju posiadały jedynie duże państwowe firmy produkcyjne lub handlowe. Przewożono nimi zazwyczaj mrożonki. Na początku lat 90-tych samochody z zabudowami izotermicznymi i chłodniczymi zaczęły być stosowane powszechnie.
Autami zaopatrzonymi w nadwozia umożliwiające przewóz w kontrolowanej, obniżonej temperaturze zaczęto wozić zarówno mięso, jak i kwiaty, owoce oraz napoje. Rodzimi producenci zabudów, a jest ich bardzo wielu zacierali ręce. Później rynek się nasycił, a ponowny boom spowodowało wejście Polski do Unii Europejskiej. Ostatnie miesiące obfitowały w premiery nowych modeli samochodów dostawczych i ciężarowych. Niektóre z aut trafiły już w ręce fachowców od zabudów.
Technika - Narzędzia
Ładunek w sieci
Nowy sposób mocowania ładunków w małych pojazdach
Podczas przewozu towarów w pojazdach o dopuszczalnej masie poniżej (DMC) 3,5 t największym problemem jest brak możliwości zastosowania środków mocujących ładunek dedykowanych dla pojazdów większych. Zarówno pasy jak i inne materiały (np. belki czy listwy) projektowane są dla pojazdów o masie co najmniej 7 t. Konstrukcja pojazdów mniejszych rzadko też przewiduje możliwość mocowania czegokolwiek, ze względu na brak miejsc do mocowania lub haków i uchwytów.
Obserwowane ostatnio tendencje wśród producentów samochodów nakłaniają do optymizmu. Coraz częściej pojazdy przystosowane do pracy przedstawicieli handlowych – modele combi lub van oraz pojazdy typu bus lub furgon - wyposażane są w punkty mocujące. Pewną niedogodnością jest jednak brak parametrów zastosowanych mocowań. W polskim systemie prawnym nie ma obligatoryjnych przepisów, czy też norm obowiązkowych, regulujących te zagadnienia. A zatem każdy z handlowiec zmuszony do przewozu towarów, musi opierać się przede wszystkim na własnym doświadczeniu. W pracy wymienione osoby spotykają się z z kolejnymi problemami – są nimi stale zmieniające się gabaryty ładunku.
Ciężarowe obostrzenia
Koncesjonariusz autostrady A2 chce ukrócić zapędy ofensywnych kierowców TIR-ów
Kierowcy aut ciężarowych stanowią od pewnego czasu spore zagrożenie dla podróżujących autostradą A2. Koncesjonariusz zdecydował się ostatnio wprowadzić pewne ograniczenia, licząc że dzięki nim wypadków na tej trasie będzie mniej.
Płatny odcinek autostrady A2 ma około 150 km długości. Prowadzi z Nowego Tomyśla, przez Poznań do Konina. Zdawałoby się, że trudno znaleźć bezpieczniejszą trasę do podróżowania. Trzy nowe, nieźle oznakowane odcinki, z wyodrębnionymi punktami poboru opłat, dobrą nawierzchnią, sporą liczbą tzw. MOP-ów (Miejsca Obsługi Podróżnych), gdzie można odpocząć, to warunki o jakich na innych szlakach komunikacyjnych w Polsce można tylko pomarzyć.
Zaplanuj trasę, będzie taniej
Wybór drogi transportu na podstawie karty paliwowej
Planowanie trasy na podstawie cen paliwa, dostępności warsztatów, koniecznych opłat drogowych, czy ewentualnych zmian organizacji ruchu to chleb powszedni dużych firm transportowych. Okazuje się jednak, że część przewoźników w bardzo małym stopniu ingeruje w decyzje wyboru tras przez swoich kierowców. Czemu tak się dzieje?
W ciągu ostatnich 10 lat rynek usług powiązanych z transportem samochodowym przeszedł znaczną metamorfozę. Dziś nie ma problemu z dostępem do informacji o cenach paliwa i usług na trasach. Planując przejazdy można dokładnie przewidzieć, na jakie utrudnienia muszą się przygotować kierowcy, czy też jakich formalności należy dopełnić planując wyjazd za granicę. Podczas gdy nasi zachodni sąsiedzi nie wyobrażają sobie wyruszania w trasę „w ciemno”, polskie firmy, szczególnie te mniejsze, nie doceniają jeszcze znaczenia planowania tras. A przecież dobry wybór drogi przekłada się bezpośrednio na oszczędności w firmie, tak paliwa, jak i dodatkowych kosztów związanych z eksploatacją samochodu i czasem pracy kierowców.
Gumowe „nowalijki”
Jakie nowości na sezon letni szykują nam producenci opon
Na rynku ogumienia do aut ciężarowych panuje stabilizacja. Od lat królują na nim znane, międzynarodowe marki. Nie oznacza to, że nie ma nowych produktów. Praktycznie każdy wytwórca przygotowuje na sezon jakieś „nowalijki”.
Rynek ogumienia do aut użytkowych (dostawcze i ciężarowe) w Polsce rośnie z roku na rok w tempie kilkunastoprocentowym. Wprawdzie wyników za 2006 r. jeszcze nie znamy, szacuje się jednak że nabywców znalazło ok. 1,8 mln opon. Produkty Goodyear, Dunlop oraz Michelin stanowią ponad dwie trzecie całości. Reszta, to głównie opony innych światowych koncernów: Pirelli, Bridgestone oraz Continental.
Gumy pod opieką
Gospodarka oponami
Podstawową sprawą w systemach obsługi ogumienia jest posiadanie niezbędnych danych na temat stopnia zużycia opon w pojazdach należących do danego klienta.
Opona samochodu ciężarowego jest produktem stosunkowo drogim. Kosztuje zazwyczaj 1,2-2,5 tys. zł (w zależności od rozmiaru, marki, przeznaczenia). Inne są parametry techniczne, a także ceny opon stosowanych na osiach napędowych pojazdów, inne na wleczonych, czy też na poszczególnych osiach naczep. Faktem jest jednak, że w przypadku ciężarówki z typową trzyosiową naczepą łączny koszt opon może wynieść nawet 18-25 tys. zł.
Koszty pod ścisłym nadzorem
Programy wspierające zarządzanie firmą transportową
Ewidencjonowanie czasu pracy kierowców poprzez wyposażenie pojazdów ciężarowych rejestrowanych po raz pierwszy w tachografy cyfrowe to tylko niektóre z obowiązków narzuconych przez ustawę na pracodawców dysponujących pojazdami powyżej 3,5 tony i autokarami. Po 11 kwietnia br. sytuacja może jeszcze się skomplikować, a to ze względu na wchodzące w życie nowe przepisy. Jak wynika z doświadczenia początkowy okres ich obowiązywania zawsze niesie ze sobą pewne perturbacje. Należy przy tym wyraźnie podkreślić, że zgodnie z nowym rozporządzeniem jedynym podmiotem odpowiedzialnym za łamanie norm czasu pracy jest przedsiębiorca transportowy.
W minionym roku funkcjonariusze Inspektoratu Transportu Drogowego ujawnili podczas kontroli ponad 81 tys. przypadków naruszenia czasu pracy przez kierowców. W tym roku może być jeszcze gorzej. Nowe przepisy zmieniają, między innymi czasy przerw i odpoczynków kierowców.
Jak wybrać oprogramowanie
Korzyści dla firma transportu drogowego z systemów IT – studia przypadków
Firmy transportowe niezależnie od ich wielkości i charakteru powinny oczekiwać, że wdrożenie oprogramowania komputerowego umożliwi kompleksową obsługę działalności operacyjnej przedsiębiorstwa, zapewni właściwy przepływ informacji i usprawni organizację pracy. Pozwoli też na bieżącą kontrolę kosztów oraz posłuży do oceny efektywność działalności począwszy od pojedynczego zlecenia, przez trasę, pojazd, kierowcę, spedytora aż po całe działy firmy. Wśród wielu właścicieli firm transportowych wzrasta więc potrzeba posiadania oprogramowania integrującego wszystkie dostępne, aczkolwiek działające oddzielnie elementy, takie jak systemy telematyczne, mapy cyfrowe oraz programy finansowo księgowe. Wielu z nich coraz częściej dostrzega też konieczność wdrożenia profesjonalnych modułów do planowania transportów, widząc w tym jedyny sposób na znaczące podniesienie wydajności i ograniczenie kosztów działalności operacyjnej.



































